Co to się stało?
Młode wisienki okryły się kwiatami, pięknie. Nie było mnie trzy dni na działce, mrozów też nie było w tym czasie, przychodzę, a wisienki jak gdyby uschłe włącznie z listkami, nie mówiąc już o kwiatach. U sąsiadów podobnie, a kawałeczek dalej wszystko zielone. To stało się w tym tygodniu, co to mogło...